Wczoraj miałam okazję próbować kilku dań z nowego menu. Jak zwykle szef kuchni nie zawiódł..Tatar w nieco innym wydaniu,niż tradycyjny-doskonały. Rosołek z robionym na miejscu makaronem – palce lizać. A co zaskakujące-ryba akurat dostępna q danym dniu. Ja trafiłam na sandacza i absolutnie nie żałuję. Na deser już nie starczyło miejsca. No i oczywiście wszystko pięknie podane.